Torfowisko Torf Opublikowano 4 Września 2021 Torfowisko Udostępnij Opublikowano 4 Września 2021 Małgosia poznała Jasia. Po kilku spotkaniach Małgosia postanawia zaprosić Jasia w niedziele na obiad. Jasiu zgodził się, ale był drobny szczegół. Pochodził z biednej rodziny i nie wiedział za bardzo jak się ubrać. Po chwili zastanowienia przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc po połączeniu ze starymi dżinsami i skórzaną kurtką będzie git. Poszedł więc do szopy, ogarnął całe siano którym pojazd był przykryty i zamarł. Junak był cały zardzewiały. Na to Jasiu wpadł na genialny pomysł. - Wysmaruje go wazeliną. Tak więc zrobił i Junak świecił się jak po wypolerowaniu. W niedziele pojechał do Małgosi gdzie czekała na niego przed wejściem i mówi: - Tylko pamiętaj Jasiu! Po zjedzeniu obiadu nie wolno ci się odezwać. Kto odezwie się pierwszy myje wszystkie gary, taka jest u nas tradycja. - No dobra, niech będzie. Chyba ich porypało że ja gość będę gary mył. Weszli więc do domu, zasiedli do stołu, zjedli obiad i cisza. Ojciec sobie myśli. - Co ja będę się odzywał. Robiłem całą nockę, a teraz miałbym te gary myć? Nigdy w życiu, siedzę cicho! Matka myśli. - No chyba ich porąbało jeśli myślą że się odezwę! Cały dzień obiad gotowałam, a teraz miałabym jeszcze zmywać, no i jeszcze ta patelnia oj jaka urypana. Nic z tego siedzę cicho. Małgosia sobie myśli. -Żeby tylko Jasiu się nie odezwał. Jasiu myśli. - Porąbani. Przyszedłem w gości i myślą że gary będę mył. Minęła godzina i jeszcze nikt się nie odezwał. Jasio się wkurzył, położył Małgosię na stół i zerżnął. Ojciec sobie myśli. - A co mnie to k**wa obchodzi. Pewnie dyma ją codziennie. Ja tych garów nie dotknę. Matka myśli. - A w d*pie to mam. Jak pomyśle o tej patelni to mi się słabo robi. Siedzę cicho. Mijają dwie godziny. Jasio się wkurwił, wziął matkę, położył na stół i zerżnął. Ojciec myśli. - No k**wa mać przegiął, ale mam to w d*pie. Całą noc harowałem i teraz nie będę garów mył. Małgosia myśli. - Żeby tylko Jasiu się nie odezwał. Mijają trzy godziny i dalej cisza. Zaczęło padać, Jasio podbiega do okna patrzy, a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Myśli sobie: - No cholera, odezwę się. - Macie może wazelinę? Na to wystraszony ojciec. - Dobra, dobra to ja już k**wa te gary umyję. 1 1 Odnośnik do komentarza
Sponsor Fajczu Opublikowano 4 Września 2021 SPONSOR Sponsor Udostępnij Opublikowano 4 Września 2021 Odnośnik do komentarza
Użytkownik benqu Opublikowano 4 Września 2021 Użytkownik Udostępnij Opublikowano 4 Września 2021 haha Odnośnik do komentarza
Sponsor DiaBliK Opublikowano 4 Września 2021 SPONSOR Sponsor Udostępnij Opublikowano 4 Września 2021 hahah 🖤 **DiaBliK** – Niczym cień w mroku, nieuchwytny i niepokonany. ⚡ 🔥 Nie jestem Twoim wrogiem. Jestem Twoim końcem. 💀 ⚡ Zawiodłeś się na mnie? Czas zapłacić. 🔥 Odnośnik do komentarza
Użytkownik TheLuckyOne Opublikowano 5 Września 2021 Użytkownik Udostępnij Opublikowano 5 Września 2021 💔💔 Odnośnik do komentarza
Torfowisko Torf Opublikowano 5 Września 2021 Autor Torfowisko Udostępnij Opublikowano 5 Września 2021 Odnośnik do komentarza
Zasłużony Hana_Montana Opublikowano 24 Sierpnia 2023 Zasłużony Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2023 Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi