Użytkowniczka Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Cherry Opublikowano 3 Sierpnia 2021 Użytkowniczka Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2021 (edytowane) Dobry wieczór. Z tej ponownie ja. Zabiorę Was w pewien świat. A tak na prawdę to, kolejny mój artykuł z udziałem uczestników forum. Za grafikę dziękuje Panu @ CLYDE Wyznania - taki tytuł ma mój artykuł. Nie chodzi o wyznania religijne, kościelne, etc. Skupiamy się tym razem na wyznaniach, dotyczące niewygodnych/ natrętnych/ negatywnych myśli. Nie zabieram Wam czasu! Zapraszam do czytania! I główki do góry! Pozdrawiam. Użytkownik 1 - @ Rysio Generalnie to moje niewygodne myśli tyczyły się odnośnie dziewczyny. Bardzo mi się podobała pewna kobieta, która była w związku i miałem myśli, aby na siłe ten związek rozwalić. Jednakże mój silny charakter tą myśl przezwyciężył i do dziś ta osoba żyje w pięknym związku. Użytkownik 2 - @ michuu Więc tak poznałem dziewczynę w wakacje, co ciekawe byłem w szoku bo mam niską samoocenę a ona po prostu powiedziała że jej się podobam. Pisząc do niej zawsze przez cały miesiąc odpisywała najwcześniej co 12 godzin. Stwierdziłem ostatnio że nie ma to sensu. Nie wiem co mam dalej robić bo tutaj chodzi też o to, że te wiadomości które wysyłałem nawet nie dochodziły, tak jakby mnie wyciszyła. Cały czas o tym teraz myślę co robić dalej. Niby nie powinno się poddawać, ale patrząc na to wszystko odechciewa mi się pozytywnie myśleć Człowiek starając się i robiąc co może dla tej 2 osoby zostaje tak potraktowany ..... Użytkownik 3 - @ skowron Jeśli chodzi o natrętne myśli, to nie mam takich, bo one kojarzą mi się z czymś, co cały czas siedzi mi w głowie i powtarza się jak mantra. A jeśli chodzi o takie negatywne myśli to miałem parę sytuacji w swoim życiu gdzie one się pojawiły. Lecz aby wszystko dobrze zrozumieć zacznę od początku. To było parę lat do wstecz. Sierpniowego dnia postanowiłem z kolegą pojechać na basen, a że wtedy byliśmy w akademiku to poprosiliśmy rektora uczelni o auto. I on, znając nas, zgodził się. Ale zamiast jechać na basen do Krakowa, bo tam też studiowaliśmy, wymyśliliśmy, że pojedziemy na Bukowinę Tatrzańską na termy. Oczywiście nie mówiąc nic rektorowi o zmianie planów, bo na pewno by się nie zgodził. Jeśli ktoś nie wie, to jest to jakieś 100 km od Krakowa. Wszystko było pięknie, aż do momentu powrotu. Wracaliśmy citroenem berlingo i nie ukrywam dość szybko jechaliśmy. Nagle na jednym z łuków kolega chwycił pobocze. Uderzyliśmy w barierki. Kolega chcąc odbić od barierek spowodował że nas obróciło wokół własnej osi i przez jakieś trzydzieści metrów jechaliśmy na dachu. Pamiętam jak dziś widok zza szyby jak wisiałem do dołu głową. Iskry wydostające się z dachu auta gdy szorowaliśmy nim o jezdnię. Gdy się w końcu zatrzymaliśmy, chwilę jeszcze wisieliśmy głowami do dołu, aż w końcu pojęliśmy, co się przed chwilą wydarzyło. Ironia losu jest taka, że wyprzedziliśmy chwilę przed wypadkiem straż pożarną, która wracała z interwencji i to oni wezwali karetkę i policję na miejsce. Auto do kasacji, nam ani innym uczestnikom ruchu na szczęście nic się nie stało. Gdy adrenalina opadła i powiadomiliśmy rektora o całej sytuacji, wtedy zaczęły nas nachodzić czarne myśli. Czy nas wywalą ze studiów? Czy poniesiemy jakieś koszta związane z autem, mimo iż było ubezpieczone. Różne scenariusze przychodziły nam do głowy. Co by było gdybyśmy w kogoś uderzyli i ktoś by przez nas ucierpiał, a nawet zginął? Co by było, gdyby ktoś zginął a ja sam bym przeżył? Czy wyciągał bym martwego kolegę z auta, a z tyłu głowy miałbym że to był mój pomysł jechać na Bukowinę. Żył bym z poczuciem winy do końca życia. Zaś z drugiej strony cieszyliśmy się, że wyszliśmy tylko podrapani z tego wypadku. Policjant sam do nas powiedział, że w cuda nie wierzy, ale chyba zacznie. I powiem Wam że coś w tym jest, ponieważ w momencie uderzenia słuchaliśmy radia i wybiła godzina 15.00 Będąc za młodu ministrantem i lektorem wiedziałem że godzina 15, to godzina Miłosierdzia Bożego. Może to wydawać się śmieszne, ale w tamtej chwili to właśnie przyszło mi do głowy. I do tej pory wierzę, że ktoś na górze nie chciał abyśmy u niego tego dnia zawitali W pamięci miałem jeszcze moją najmłodszą siostrę, ponieważ parę dni wcześniej wróciłem z rodzinnego domu z urlopu i wyjeżdżając nie żegnałem się z nimi, bo wszyscy wiedzieliśmy, że za dwa-trzy tygodnie przyjadę z powrotem zanim rozpocznę kolejny semestr. I pojawiała się myśl, że się nie żegnałem, a właśnie miałem wypadek i refleksja nad życiem jakie ono jest kruche i to co sobie zaplanujemy ma się nijak do tego, co może za chwilę nas spotkać. To był jeden z tych dni, który zapamiętam do końca życia i zmienił mnie na pewno wewnętrznie. Użytkownik 4 - @ PawełSzmit Tak miałem natrętne myśli i nadal czasami mam. Myśli o śmierci - bardzo mnie denerwują, nie mogę przez nie normalnie się skupić, spać czasami, wywołują we mnie lęk. Myśli o chorobach - tak samo, jak w przypadku tych pierwszych. Czyli wywołują u mnie złość, lęk, bezsenność. Myśli że nic mi się nie uda - -||-. Tak, sytuacje szczególnie jak mam nerwicę i te właśnie myśli, ogólnie choruje na CHAD i te myśli są u mnie normalką. Czasami boję się ich, że zawładną nade mną kontrolę jakąś itp. Nie wiem po prostu to jest straszne jak i zarazem dziwne bardzo, że człowiek może tak się czuć psychicznie!? Użytkownik 5 - @ ne0 W ostatnich latach raczej nie miałem takich problemów, natomiast przez jakiś czas (ok. 4 lat) męczyłem się z natrętnymi myślami o śmierci. Ciężko przeżyłem śmierć dziadka, miałem wtedy 6 lat i od tamtego czasu miałem problemy ze snem, często rozmyślałem czym jest śmierć, czy coś się czuje, czy jest się świadomym własnej śmierci, co czują bliscy. Te rozmyślania niestety często kończyły się płaczem i nieprzespanymi nocami. Użytkowniczka 6 - @ Freyka. Mam czasem takie uczucie w środku, takie duszące i przytłaczające jakby się coś miało stać. Najczęściej mam tak jak jestem sama w domu przez długi czas, kilka dni czy coś. Nie wiem czym jest to spowodowane, ale najwidoczniej podświadomie boję się samotności. Nie wiem czy można to uznać za natrętne myśli, bo w sumie przychodzi to samo, nie myślę o tym. Jednak pierwsze co przyszło mi do głowy, to właśnie to uczucie. Dziękuje za przeczytanie. Podobał Wam się? Chcecie więcej takich odcinków? Piszcie w komentarzu. Edytowane 4 Sierpnia 2021 przez Domi 6 5 Odnośnik do komentarza
Użytkownik∙ D_E_X_T_E_R Opublikowano 3 Sierpnia 2021 Użytkownik∙ Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2021 Super artykuł Odnośnik do komentarza
yeezybeing michuu Opublikowano 3 Sierpnia 2021 yeezybeing Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2021 Świetnie to przedstawiłaś, masz talent Odnośnik do komentarza
Stały Bywalec Paweł Szmit Opublikowano 4 Sierpnia 2021 Stały Bywalec Udostępnij Opublikowano 4 Sierpnia 2021 Dziękuję za zaproszenie, artykuł jak najbardziej na + Odnośnik do komentarza
VIP CLYDE Opublikowano 8 Sierpnia 2021 VIP VIP Udostępnij Opublikowano 8 Sierpnia 2021 świetny artykuł Odnośnik do komentarza
Torfowisko Torf Opublikowano 9 Sierpnia 2021 Torfowisko Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2021 leci + Odnośnik do komentarza
Użytkownik ProBroDziku Opublikowano 23 Sierpnia 2021 Użytkownik Udostępnij Opublikowano 23 Sierpnia 2021 Zaje-fajny artykuły, wsm jak teraz myślę to bym też chciał w takim czymś uczestniczyć/wystąpić. Odnośnik do komentarza
Użytkownik V0LTAGE- Opublikowano 23 Sierpnia 2021 Użytkownik Udostępnij Opublikowano 23 Sierpnia 2021 Bardzo miło się czytało, + leci Odnośnik do komentarza
Sponsor DiaBliK Opublikowano 29 Września 2021 SPONSOR Sponsor Udostępnij Opublikowano 29 Września 2021 bardzo fajne 🖤 **DiaBliK** – Niczym cień w mroku, nieuchwytny i niepokonany. ⚡ 🔥 Nie jestem Twoim wrogiem. Jestem Twoim końcem. 💀 ⚡ Zawiodłeś się na mnie? Czas zapłacić. 🔥 Odnośnik do komentarza
Junior Admin Dusia Opublikowano 14 Października 2021 Junior Admin Junior Admin Udostępnij Opublikowano 14 Października 2021 Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi