Użytkownik Forever Opublikowano 1 Listopada 2022 Użytkownik Udostępnij Opublikowano 1 Listopada 2022 (edytowane) Witam w recenzji filmu pt. "Black Adam". Niedawno, bo 21 października w polskich kinach zagościł niesamowicie promowany blockbuster światowy z universum DC. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że będzie to recenzja SPOILEROWA, zatem jeżeli nie byłeś jeszcze na Black Adamie i nie chcesz popsuć sobie seansu, zachowaj ten artykuł na później. Reżyser: Jaume Collet-Serra Scenariusz: Adam Sztykiel / Rory Haines Gatunek: Akcja / Sci-Fi Produkcja: USA Świat: DCU (DC Universe) Premiera: Światowa premiera miała miejsce 19 października, natomiast w Polsce 21 października. Opis filmu: Prawie 5000 lat po otrzymaniu olbrzymich mocy starożytnych bogów – i prawie równoczesnym uwięzieniu - Black Adam zostaje uwolniony z ziemskiego grobowca. Teraz jest gotów wymierzyć współczesnemu światu osobliwie pojmowaną sprawiedliwość. RECENZJA: Na początku należy zadać sobie podstawowe pytanie - czy Black Adam to dobry film? Zdecydowanie tak. Natomiast czy jest to coś więcej? Moim zdaniem nie. Ale zacznijmy od początku. Po zwiastunach czy klipach do tego filmu byłem podekscytowany. Miałem nadzieję, że będzie to coś na poziomie Shazama. Natomiast, chyba się przeliczyłem. Fabuła jest bardzo płytka, i nie ma momentu, które by nas zaskoczyły. Film zaczyna się retrospekcją życia Black Adama, który żył jako niewolnik. Sam początek wydawał się imponujący i chciałem tego więcej. Ale nie dostałem. Po wydarzeniach z przeszłości Tedh-Adam (tak brzmiało jego prawdziwe imię) został uwięziony przez czarodziejów którzy obdarzyli go mocami za krzywdy wyrządzone światu. I tu pojawia się pytanie - jak przez 5000 lat nikt go nie mógł znaleźć, aż nagle znikąd archeolog go znajduje w chwile? Przy okazji znalezienia Black Adama znajduję koronę Sabacc'a. I w tym momencie zaczyna się pierwsza i zarazem jedna z najlepszych akcji tego filmu. Adam pokazuje swoją siłę w starciu z wojskiem. Udowadnia on, że byle kto nie może mu zagrozić unicestwiając wszystkich wrogów. I to było fajne! O tych zdarzeniach, jak i o wybudzeniu Black Adama dowiaduje się Justice Society of America - grupa super bohaterów w których skład wchodzą Hawkman, Dr. Fate, Atom Smasher i Cyclone. Łudzą się oni, że mają jakiekolwiek szanse z Black Adamem. Jedyna osoba z wymienionych która mogłaby w jakikolwiek sposób zagrozić temu potężnemu bohaterowi był Dr. Fate, ale i tak powątpiewam, aby mógł wygrać. Ich plan jest prosty - załatwić Adama i zamknąć go w więzieniu, aby nie mógł już nikomu zagrozić. I według mnie za prosty... Black Adam spostrzega, że to nie są jego czasy i to nie jest to miasto jakie zapamiętał. Dziecko i archeolog która okazuje się osobą która chcę uwolnić miasto od inter gangu chcę przekonać Adama, aby im pomógł wyzwolić swoje miasto. Nagle dowiadujemy się, że wojsko jakimś cudem ma eterium, które może skrzywdzić Black Adama. Natomiast on nie chcę pomagać, i mówi, żeby poradzili sobie sami. Chwilę po tym spostrzega pomnik, który potem się dowiadujemy, nie przedstawia samego Tedh-Adama, a jego syna. Tak, to jego syn był wybrańcem podobnie jak shazam, ale oddał moc ojcu, aby go uratować (strasznie to zagmatwane). Nareszcie dochodzi do pierwszej potyczki Black Adama z Justice Society of America. Możecie się domyślić, kto wygrał. Jak możemy zobaczyć, Black Adam nie do końca kontroluje swoje moce. I w tym momencie dochodzi do sprzeczności która psuje film - Justice Society of America niby chce pomóc ludziom (mówią to w filmie), lecz nie chcą skonfiskować korony sabacc'a, który jak powstanie może zniszczyć cały świat. Czemu? Nie wiadomo. Żeby nie powstało z tego streszczenie filmu, przejdę do najważniejszych rzeczy które się później działy. Inter gang którym dowodzi drugi syn pani archeolog, porwał brata i żąda korony Sabacc'a. Wie, że musi zginąć, aby się w niego zamienić co też się zdarza. Nagle Black Adam poddaje i pozwala uwięzić się na zawsze. Do czasu gdy powstaje Sabacc. Na końcu Hawkman i Black Adam wspólnie zabijają Sabacc'a. Moja ocena i podsumowanie: Zatem co mi nie pasowało w tym filmie? Przede wszystkim płytka fabuła - zawsze spodziewałem się co w danym momencie nastąpi. Nie było żadnych zaskoczeń, które sprawiłyby u mnie "wow". Również chaos który można było odczuć w filmie, gdy kilka wątków było poruszanych na raz. No i Justice Society of America - skąd oni się w ogóle wzięli? Już po seansie wiemy, że powstanie o nich film. I szczerze? Wolałbym, aby on powstał w pierwszej kolejności, a dopiero później Black Adam. Mielibyśmy wtedy przedstawione już wszystkie postacie, wiedzielibyśmy kogo na co stać, a tak był to wątek kompletnie chaotyczny dla filmu. Sądzę, że twórcy za bardzo mieli nadzieję na aktorstwo i rozpoznawalność Dwayne'a Johnsona i sądzili, że to uratuje film. Moja osobista ocena to 5,5/10. Pierwszy raz film był dobry, ale później zacząłem dostrzegać błędy. Zatem to moja recenzja i opinia o filmie "Black Adam". Pamiętajcie - każdy ma swoją opinię i Wy nie musicie się z nią zgadzać. Dajcie znać jak Wam podobał się ten film i co mógłbym poprawić w tej recenzji. Do zobaczenia! Edytowane 1 Listopada 2022 przez NoruŚ Odnośnik do komentarza
Sponsor Drako Opublikowano 6 Listopada 2022 SPONSOR Sponsor Udostępnij Opublikowano 6 Listopada 2022 Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi