Skocz do zawartości
Przeglądasz forum jako gość, nie masz dostępu do większości funkcji! Zarejestruj się już teraz!
Witaj na Strefaskilla.pl

GŁOSUJ NA SERWERY

Zagłosuj na nasze serwery!

Przejdź do głosowania

NOWY/STARY ODŚWIEŻONY STYL !

Właśnie wleciał odświeżony styl z kilkoma zmianiami i dodatkami

Zobacz szczegóły

FANPAGE

Dołącz do naszej społeczności na fanpage’u!!

DOŁĄCZ!

OTWARTA

Szybka rekrutacja na typera

Złóż podanie

OTWARTA

Szybka rekrutacja na redaktora

Złóż podanie








#65 Wywiad z 71.


FunnyPuma

Rekomendowane odpowiedzi

  • Użytkownik

Wywiad z @ 71.

image.png.051ea3451a68bb19b192c7a218bd374a.png

 

linia-ruchomy-obrazek-0458.gif

Pytający ---> @ FunnyPuma

Odpowiadający ---> @ 71.

linia-ruchomy-obrazek-0458.gif

 

Witam, dziękuję, że zgłosiłeś się do wywiadu. Na początek opowiedz Nam coś o sobie. Powiedz, jak masz na imię, ile masz lat oraz skąd pochodzisz.

 

Witam, nazywam się Dominik i na chwilę obecną mam 26 lat. Pochodzę z Podkarpacia (dokładnie rzecz mówiąc z Krosna), chociaż obecnie, od około 8 msc, mieszkam Krakowie.
Jestem introwertykiem, który przez wiele lat siedzi w internecie i gra w gierki. Interesuję się szeroko rozumianą informatyką i tematami pokrewnymi - głównie front-end i zagadnienia UI. Sporo w życiu chorowałem, sporo się wydarzyło i zmieniało, a także z wielu rzeczy musiałem rezygnować. Od jakiegoś czasu nabyłem wielką miłość do psiaków, szczególnie Alaskanow i Chow-Chow. Lubię czytać (fantastykę, horror ale też np. ksiązki o rozwoju czy tego typu pierdołach). Lubię soft rock/alternative rock, jednak nie zamyka się do jednego gatunku muzyki. Jestem fanem anime oraz mangi.

 

Miło na Cię poznać Dominiku. Jak wygląda Twoja ścieżka zawodowa? Wspomniałeś, że interesujesz się informatyką i tematami pokrewnymi. Pracujesz w branży związanej z informatyką? Czy może, jednak zupełnie inaczej się potoczyło?

 

Po gimnazjum, postanowiłem pójść do technikum na kierunek technik-informatyk, jednak przez kwestie zdrowotne, po I roku musiałem zmienić kierunek (trochę przymusowo, trochę ala pierdoleto) i finalnie skończyłem liceum na kierunku pro-policyjne. Potem były próby ze studiami, jednak finalnie "jest jak jest" i zrezygnowałem z nich. Jestem samoukiem, chociaż już długo siedzę w temacie, więc można powiedzieć, że nie jest to skok na trend ^^. Obecnie szukam pracy (właśnie w Krakowie) i tak naprawdę nie mam jakichś specjalnych wymagań - grafik, ux/ui designer, front-end developer bądź javascript developer to targety, w które w tym momencie celuję. Jako tako "papierka" na zawód nie mam, jednak sporo się obracam przy znajomych i ich znajomych z branży i można powiedzieć, że wiedzę w tym co robię mam wystarczającą i jedyne co kuleje to teoria, na którą nacisk jest kładziony właśnie na studiach (czy ogólnie przez szkołę). Więc w skrócie: obecnie szukam czegoś na stałe. 

 

Bardzo ciekawą masz pasję związaną z tą branżą. Jeżeli masz dużą wiedzę oraz jesteś samoukiem, nie będziesz miał problemów w pracy. Problem jest tylko przez to, że przez rezygnację ze szkoły, kuleją u Ciebie tematy szkolne/studiów. Jednak po znalezieniu pracy uda ci się to nadrobić. Wspomniałeś, że lubisz czytać książki. Masz swój ulubiony tytuł oraz pisarza?

 

Moją taką małą perełką jest seria "Zakony Anielskie" w skład których wchodzą: "Żarna niebios", "Siewca Wiatru", "Zbieracz Burz" i "Bramy Światłości" - w skrócie takie przedstawienie świata Aniołów i Diabłów, której anioły biorą w żyłę, narkotyki, i tak dalej, a diabły szukają miłości i relaksują się przy hazardzie. Bardzo polecam. Autorką jest Maja Lidia Kossakowska, która niestety w tamtym roku zginęła w pożarze. Również mogę polecić jej męża - Jarosława Grzędowicza i jego serię "Pan Lodowego Ogrodu"; A tak poza tym to lubię czytać jak leci, moja top5 (kolejność losowa, poza dwojgiem na górze) wyglądałaby tak:  Stephen King, Joe Hill, H. P. Lovecraft; Poza tym wiadomo - Martin i "Gra o Tron" czy Sapkowski (kto? Szpakowski?) i "Wiedźmin"; można tak naprawdę wymieniać te "duże" i "mniejsze" imiona. Czytam co lubię.

 

Brzmi ciekawie ta seria, mimo że fanem książek nie jestem. Jednak z czytania można dużo wyciągnąć, chociażby z tych na temat rozwoju. Oczywiście dużo zależy od naszego podejścia do nich, inaczej nic z tego nie wyciągniemy. Teraz coś na temat muzyki. Masz jakąś ulubiony utwór, zespół/wykonawcę?

 

Słucham raczej wszystkiego, nie ograniczam się ani do wykonawców, ani do gatunku (dlatego mogę odnaleźć się zarówno w rocku, disco, popie, rapie i tak dalej - wszystko zależy od tego jak siądzie mi dana nuta) jednak mam takie swoje utwory, które są w pewien sposób sentymentalne lub mają fajny background wspomnień. Z takich na szybko mogę wymienić: "Skillet - Whispers in The Dark", "Green Day - Boulevard Of Broken Dreams", "Girugamesh - Puzzle" czy "Rise Against - Prayer of the Refugee", jednak zespołów oczywiście słucham dużo więcej, tylko, że tutaj lista byłaby DUUUŻO dłuższa, niż w przypadku książek, dlatego się powstrzymam od wymieniania. Ostatnio zdarza mi się często odsłuchiwać Linkin Parku (szczególnie utwór "Lost") czy Kartky'ego (i jego "Gorzkich Snów"). Dla anime świrków mogę podrzucić bengerka - https://open.spotify.com/track/5V1bKI60cPKn4K4g0y8EV1?si=475215d3eaf1456e  

 

To jest moim zdaniem dobre podejście. Uważam, że nie ma co ograniczać się do wykonawców czy gatunku. Sam w życiu słuchałem różnych gatunków muzycznych i mogę się w jakiś sposób w każdym odnaleźć. Zależy co siądzie w danym momencie. Anime świrki na pewno przesłuchają.  Również wspomniałeś o nabytej niedawno miłości do psiaków, szczególnie Alaskanow i Chow-Chow. Jak to się zaczęło? Dlaczego akurat do tych?

 

Jak byłem małym oszeszkiem, to rodzice postanowili kupić z hodowli małego pieska - Alaskana Malamute, który wabił się "Samson" - jako dziecko zawsze się bałem psów, więc i nowy domownik nie został przeze mnie dobrze odebrany. Wiadomo, cieszyłem się "jak dziecko" (ha, ha, śmieszne) ale jednak miałem pewne wątpliwości przed wystawieniem ręki, pogłaskaniem i tak dalej. Problemem też był charakter naszego nowego pupila - bardzo energiczny i straszny rozrabiaka, więc często skakał po ludziach, chciał się bawić, gonić i tak dalej. Bardzo długo zajęło, zanim jakkolwiek byłem w stanie przy nim normalnie funkcjonować (realnie, wydaje mi się, że w gimnazjum, początkach liceum nadal się go wewnętrznie bałem). Tak naprawdę otworzyłem się na niego "w pełni" strasznie późno, ale pokochałem swojego czworonoga i mogłem się realnie z nim bawić, dawać się "podgryzać", pozwalać skakać i tak dalej. Po prostu wiedziałem, że to mój psiak i nic mi nie zrobi. Kilka lat temu, aby dodać trochę czarnego humoru do mojego życia, pierwszego kwietnia (czyli tak zwanego aprilisa) piesek wymagał pilnej wizyty u weterynarza, więc pojechał z rodzicami... i już nie wrócił. Był w bardzo złym stanie, miał problemy ze stawami i rodzice musieli podjąć decyzję, że piesek idzie do uśpienia, aby się nie męczył. Dowiedziałem się od siostry, załamałem się, cała rodzina straciła momentalnie ... wiadomo. To była pierwsza tego typu strata, 14 letni pies, który był ze mną odkąd byłem mały. Dostałem takiego ataku "paniki" czy zwał jak zwał, że płakałem i nie mogłem się uspokoić, nie ma co w to głębiej wchodzić.
ANYWAY. Po chyba roku, półtora roku po tej sytuacji, rodzice zapytali, czy to odpowiedni czas aby przygarnąć kolejnego psiaka (i oczywiście wybór padł automatycznie na malamuta - nie wyobrażam sobie w domu rodzinnym innego psa). Przejechaliśmy za nim całkiem niezły kawałek, ponieważ z Krosna do Częstochowy ~4 godziny, no i spowrotem, już z psiakiem w samochodzie. Więc była to rodzinna wyprawa po kolejnego członka rodziny - ten już jest z nami, jednak z charakteru absolutnie inny - spokojny, nie szczeka. Musiałem go niestety zostawić w domu rodzinnym, jednak dostaję cały czas aktualne zdjęcia od rodziny, więc jest git gut. Miłość do psów wyrobiona przez psiaka. Co do chow-chowa, to jest to dużo krótsza i płytsza historia, tak naprawdę po prostu mega spodobała mi się ta rasa psów i ich fioletowych jęzorów, więc kiedyś ustawiłem go sobie na awatar i zmieniłem nick na "chow-chow" i jakoś się tak przyjęło, że to moje alter-ego.

 

image.png.1f943f8d7f1b7b487771c901fb833fd2.png            image.png.35b3440f516ead5e7831bad37fb9fb4a.png

 

Piękna historia. Strach jest dość ciężki do przełamania, jak w tym przypadku do psów. Tym bardziej, że rodzice postanowili go kupić, kiedy byłeś dzieckiem. Normalna rzecz, że potrzebowałeś czasu, żeby się z nim oswoić i wygrać z lękiem. Przez ten czas na pewno stał się członkiem rodziny i jego strata wywołała ból. Świetnie, że udało ci się wyrobić miłość do psiaka i widzisz różnice charakteru nowego psa i nie szukasz w nim poprzedniego. Super, że masz informację od rodziny, które dotyczą życia psiaka. Chow-chow również jest fajną rasą. Skoro jesteśmy przy temacie rodziny. Masz rodzeństwo i/lub drugą połówkę?
 

Mam dwójkę rodzeństwa, oboje młodsi ode mnie. Siostra ma obecnie 22 lata i szuka swojego miejsca w życiu, myśli co chce robić i tego typu rzeczy, z którymi każdy się prędzej czy później będzie musiał zmierzyć. Dziewczyna po liceum artystycznym, nie interesuje się grami, nie licząc oczywiście Simsów, na których punkcie mdleje chyba 90% kobiet. Natomiast brat to jeszcze młodzik, idzie do 7 klasy podstawówki (czyli dla mnie: zaczyna gimnazjum) i idzie w ślady brata - dużo komputera, gry komputerowe - jakiś roblox czy minecraft. Co  do drugiej połówki nie udało się jeszcze trafić na tą jedyną, co nie znaczy, że jakoś specjalnie z tego powodu płaczę. Szczerze, to not gonna lie, mam ciekawsze rzeczy do roboty obecnie w życiu, ale jeżeli ktoś pojawi się sam z siebie na mojej drodze to nie wykluczam niczego.

 

Miejmy nadzieję, że siostrze uda się znaleźć swoje miejsce w życiu. Nie będzie to łatwe dla niej, jednak każdy znajdzie swoje miejsce. Ważne, żeby to ją interesowało. Jeżeli brat lubi gry, mógłby sprawdzić się w branży związanej z informatyką. Jednak jest jeszcze młody i może mu się u niego to zmienić. Co do drugiej połówki, dużo zależy, w jakim momencie życia ona się pojawi. Nie ma co jej wykluczać ani szukać na siłę. Zostawmy jednak temat rodziny. Wróćmy na chwilę do tematu związanego z informatyką. Wspomniałeś, że lubisz grać w gry oraz ten temat cię interesuje. Jak się zaczęło u Ciebie zainteresowanie tym tematem?

 

Hmm. Jakoś od zawsze ciągnęło mnie do komputerów. Kiedy komputery nie były aż tak powszechne, a mama miała biuro w domu, był tam komputer i internet(!), więc były dni, kiedy dostawałem pozwolenie, aby wejść sobie i pograć w gierki - wtedy były to typowe flashówki na przeglądarkę, typu wystrzeliwanie chomików czy ta gierka z barmanem o robieniu drinków. Ogólnie okres kiedy dostałem pierwszy komputer to wiadomo, duże emocje, testowanie, bawienie się tym co tam jest i tak dalej. Co prawda wtedy jeszcze bez internetu. Rodzice kupowali mi jakieś gry pudełkowe, gazetki typu CyberMycha i mały 71 grał w to co miał. Tak naprawdę takie typowe początki można już skipnąć, ponieważ wiele więcej się nie działo, uczyłem się obsługi komputera. Był też okres, kiedy grałem razem z Tatą - ja na klawiaturze, on na joysticku, wspomnienia. Takie "intensywniejsze" użytkowanie komputera to podstawówka, kiedy znajomy pokazał mi Counter-Strike 1.6 oraz Metina2 - ale wtedy było maniaczone, matko boska. Im lepszy byłem w CS, tym więcej zacząłem się interesować różnymi rzeczami z nim związanymi - lepszą myszką, większym monitorem, ustawieniami/configami, klawiaturą, słuchawkami, pro zawodnikami (neo w sercu); Mój pierwszy taki "profesjonalny" set sprzętu jaki udało mi się stworzyć już po "researchach" to słuchawki Fatality HS-800 i myszka Zowie FK2, ale byłem wtedy podjarany, masakra xD. Potem zaczynały się pojawiać fora internetowe (w sensie sieci serwerów) i zacząłem się na nich udzielać (jako ciekawostka pierwszym forum na jakimkolwiek się udzielałem, było forum o M.U.G.E.N i byli tam mega zajebiście uzdolnieni ludzie, którzy robili "SPRITE" oraz kodowali postacie. Wtedy też zafascynowałem się grafiką komputerową, ponieważ użytkownik o nicku "Najduk" tworzył niesamowite prace.
Można powiedzieć, że zarażałem się od ludzi, z którymi spędzałem czas. Wraz z moim rozwojem, rozwijały się moje pasje - zacząłem więcej grzebać we własnym komputerze, czytać o peryferiach, kupować czasopisma typu CD-ACTION, PC-FORMAT, KOMPUTER ŚWIAT i coś tam pewnie jeszcze było, ale nawet nie pamiętam, zostawiłem wszystko w domu. Bardzo długo bawiłem się gimpem, potem przesiadłem się na photoshopa i tak zostałem, dodawałem do tego kolejne programy z rodziny Adobe, poznawałem różne języki programistyczne, środowiska i inne tego typu duperele. Staram się nie stać w miejscu i edukować na którymkolwiek polu, chociażby dla samego siebie - to jakiś artykuł o projektowaniu, to jakaś nowa technologia w telefonach i tego typu. Obecnie trzymam bardzo bliskie kontakty z ludźmi, którzy również wybrali informatykę jako swój sposób na życie, więc jest wiele tematów do rozmów czy dyskusji, zawsze jeden drugiego może zapytać z dziedziny, w której akurat ktoś czuje się lepiej. Środowisko strasznie dużo kształtuje - od Naszego charakteru, po zainteresowania i sposób bycia. Kocham informatykę, dobrze się bawię ucząc się nowych rzeczy, więc będę w to szedł, nawet jeżeli ma to być moje takie małe hobby do końca życia.

 

W tamtych latach raczej każdy tak z komputerami zaczynał, bez internetu, czy też gry przeglądarkowe. Później jakieś czasopisma tego typu właśnie. Super, że udało ci się w tym znaleźć pasję i iść tą drogą. Warto jest znaleźć pasję i się w niej rozwijać. Na pewno również środowisko, w którym przebywamy ma duże znaczenie dla Nas. Zostawmy póki co ten temat. Masz oprócz tego jeszcze jakieś marzenie lub postawiony cel do spełnienia?

 

Tak naprawdę marzeń nie mam, bo i wiele moich myśli zmienia się w zależności od sytuacji w której się znajduję. Moim największym celem, takim prywatnym, dla typowo własnej satysfakcji jest znalezienie pracy w Front-Endzie i rozwój do tego stopnia, że będę Seniorem Full-Stack Developerem. To takie małe marzenie zawodowe, które tak naprawdę będzie dla mnie pewnym ważnym momentem w życiu - bo teraz wiadomo jak jest, człowiek coś tam potrafi, ale do idoli nadal dużo mu brakuje. Na pewno chciałbym prowadzić spokojne życie, odnosić małe sukcesy, nie mieć zmartwień (chociaż tak to się akurat nie da), być zdrowym i tak dalej. Jest kilka rzeczy, których chciałbym się pozbyć, zmienić w sobie, jednak to długa droga jeszcze przede mną i są to cele bardzo długoterminowe, odwracanie czegoś, co wyrabiane było latami. Chcę udowodnić sobie swoją wartość na tle, które ma dla mnie znaczenie - dla rodziców wiele radości sprawiało to, że miałem czerwony pasek w szkole, co szczerze dla mnie nie było jakoś specjalne ważne - był to był, nie było to nie było. Obecnie idę dobrą drogą i raczej nie planuję z niej schodzić. Czy wyjdzie? Gdzie będę za te X lat? Zobaczymy.

 

To prawda, wiele nawet tych marzeń może ulec zmianie, w zależności jak na będzie się toczyło w życiu. Jeżeli to jest Twoja pasja i Twój cel, idź tą drogą. To ci może pomóc prowadzić spokojne życie i ułożyć resztę swoich spraw. Nie wiadomo, gdzie będziemy za te X lat. Czas wszystko pokaże. Powiedziałeś, że jesteś introwertykiem. Mimo to, jest jakaś cecha, którą cenisz w drugiej osobie oraz taka, której nienawidzisz?

 

Ciekawe pytanie. Chociaż nie rozumiem, dlaczego zaczęło się od "Mimo to" jakby introwertycy byli jacyś gorsi czy coś. :KEKL:. Tak naprawdę jestem dość prostym człowiekiem z prostymi zasadami i można powiedzieć, że moja najbardziej poszukiwana cecha i jednocześnie ta najbardziej znienawidzona, są ze sobą bardzo powiązane. Szanuję szczerość, jeżeli szukam znajomości, to zalezy mi na tym, aby były to intencje szczere i czyste, jak ktoś chce mi cos powiedzieć to mi to powie i tyle. Można powiedzieć, że na drugim biegunie mamy dwulicowość i tego nienawidzę. Jeżeli ktoś okazuje się być innym, niż jak się nam prezentuje, to realnie jest to strasznie fatalnie trafiona znajomość. Jeżeli ktoś jest szczery do bólu i powie Ci co sądzi, bez ogródek, bez ubierania w ładne słowa, to naprawdę zyskuje w moich oczach. Sam staram się być osobą szczerą, jednak wiadomo jak to wygląda w rzeczywistości, ludzie to strasznie skurwysyńskie stworzenia. Mówię co czuję, prezentuję swój punkt widzenia i jeżeli komuś on opowiada to przy mnie zostania, a jeżeli nie, no to nasze drogi się rozchodzą. Bardzo ostrożnie dobieram znajomości, przyjaciół (mowa oczywiście o IRL, internet to trochę inna bajka i tam można sobie pozwolić na trochę więcej, bardziej poluzować) i jeżeli z kimś mi się nie klei, to po prostu znajomość urywam i tyle ją widzieli. Nie gram przed nikim, jestem sobą i tego oczekuje od innych.

 

Faktycznie, trochę źle to sformułowałem. Sam jestem osobą o cechach introwertyka. Bardziej chodziło mi o to, że introwertycy inaczej się czują wśród ludzi. Co nie zmienia faktu, że są inni, a już na pewno nie gorsi. Szczerość jest bardzo ważną cechą, bez niej będzie ciężko zbudować znajomość na dłuższą metę. Natomiast dwulicowość, jest cechą, której raczej nie da się zaakceptować. Najważniejsze nikogo przed nikim nie udawać i żeby ta druga strona również nie musiała. Masz jakąś swoją największą wartość w życiu? A może bardziej coś dzięki czemu czujesz, że żyjesz i możesz się rozwijać?

 

Relacje. "Trochę" mi się popsuły relacje z rodziną i tak naprawdę ograniczam je do kilku wymian wiadomości na messengerze dziennie, dlatego większą część swojej uwagi mogę poświęcić znajomym i przyjaciołom. Wyżej napisałem, że staram się starannie dobierać znajomości i można powiedzieć, że jestem bardzo szczęśliwy z tego, w jakim gronie osób się obracam. Mam 2 przyjaciół - jednego znam praktycznie od dziecka, bo Nasze babcie były przyjaciółkami, więc bawiliśmy się razem tak naprawdę od małego - typowy ekstrawertyk z wielką pasją, a drugi to poznany w gimnazjum, cichy introwertyk, który jest niezwykle inteligentny i utalentowany. Między nimi ja, szary Kowalski. Poza tym mam wielu bliskich znajomych, których poznałem przez internet i są to znajomości naprawdę ciągnące się już latami. Staram się rozwijać dla siebie, jednak to, że jest to możliwe, jest głównie dzięki znajomym. Wiadomo, są wzloty, są upadki. Tak naprawdę sam z siebie, mam raczej za małą "wartość w życiu" aby się jakoś specjalnie starać, nie lubię stagnacji, ale nie jestem też pracoholikiem, jeżeli rozumiesz o co chodzi. Jako introwertyk bardzo cenie sobie swoje znajomości, czego może nie widać na pierwszy rzut oka, ponieważ jako cicha i raczej zamknięta na co dzień osoba, nie lubię przebywać w tłumach, rozmawiać o pogodzie z każdym napotkanym przechodniem, ale też rozpoczynać rozmów ze znajomymi itp. Czasem trzeba po prostu posiedzieć w samotności, w ciszy. Sporo osób tego nie rozumiało, więc kontakty umierały, jednak teraz moje grono rozumie jak jest i potrafi tak kopnąć w jaja, aby jednocześnie zabolało ale i zmotywowało, za co bardzo im dziękuję. Relacje są dla mnie chyba najważniejszą rzeczą ludzką i nikt nie powinien być skazany na samotność, nie ważne jakim jest człowiekiem. To napędza mnie zdecydowanie najbardziej.

 

Relacje są bardzo ważną wartością. Zauważyłem to również na swoim przykładzie, że w pewnym momencie większą uwagę poświęca się znajomym niż rodzinie. Ważne, że masz przyjaciół w życiu, bez nich jest trudno. Rozumiem wszystko o co chodzi. Nikt nie powinien być skazanym na samotność. I to powinno być wysoko cenione. Zostawmy może na ten moment te tematy. Jak zaczęła się Twoja "przygoda" z forami typu CS? Jak trafiłeś na te forum?

 

Zaczynałem raczej jak każdy inny, czyli po prostu grałem. Dokładnie mówiąc, grałem na sieci serwerów, która nazywała się "Centrum-Gier" (gdzieś koło 2010 roku) i był to serwer BF2 (wbijałeś odznaki, typu 100 killi z shotguna = niewidzialność na nożu) i był to absolutnie pierwszy serwer, który wciągnął mnie na tyle, że postanowiłem się zarejestrować na forum. Wtedy byłem biednym non-steamkiem i miałem ... nie wiem, z 13/14 lat? Wiadomo, nie wiedziałem nic o tym świecie, wszystkie uczyłem się od "starszych" kolegów i koleżanek. Pewnie dnia (na święta dokładnie ujmując) mama wzięła mnie na zakupy do Empiku, abym wybrał sobie co chcę dostać - moje serce zamarło, kiedy zobaczyłem pudełkową wersję "Counter-Strike 1.6", pamiętam jak wziąłem opakowanie powiedziałem mamie, z gwiazdkami w oczach, że "chce tę grę, bo w nią gram i jest super" x_D. Tak stałem się graczem steam - 2011 rok. Złożyłem podanie i zostałem przyjęty na admina, a potem już jakoś to poszło, że w wieku 15 lat zostałem głównym moderatorem na forum ("Globalny Moderator"), uczyłem się mnóstwa rzeczy, poznawałem wiele osób, po prostu petarda. Miałem swój serwer AWP_INDIA only, przez który poświęciłem bardzo dużo czasu na ćwiczenie gry AWP, aby jednak się prezentować. Kiedy sieć upadła, koło 2014 roku to poszedłem na inne i tak się kręciło moje życie. Wpadłem w świat counter-strike po same uszy, interesowałem się esportem, cheatami, demkami, forami, wszystkim i niczym można wręcz powiedzieć.
Myślę, że jakby zsumować wszystkie moje konta steam (ponieważ mam jednego swojego maina, jednego oficjalnego smurfa i kilka kont na których grałem, ale je sprzedałem), oraz okres ~2007-2011 kiedy nie miałem steama, to spokojnie byłoby to z 15 tysięcy godzin przegranych w samego 1.6. Obecnie zostało z tego ~6,500 godzin rozbite na 2 konta do których mam dostęp. (nie licząc oczywiście CSGO, bo tam też powoli dobijamy 4000h). Na strefę skilla trafiłem z tego samego powodu, z jakiego trafiałem na większość polskich sieci - dostałem bana i musiałem się odwołać. Miałem okres w swoim życiu, kiedy bardzo rajcowało mnie dostawanie banów, dlatego zamiast skupić sie na jednym serwerze, aby ludzie mogli mnie poznać, wchodziłem na różne serwery i po prostu dostawałem bany za lepsze granie, skillowo odbiegałem dość od takich typowych public-playerów. Mam nawet swój notesik, gdzie mam około 100 zapisanych odwołań xD. Z tego co kojarzę, był to chyba serwer awp_india (z niego na 100% wrzucałem statystyki na forum), bądź dust2 w motywie świątecznym, ponieważ wtedy też często wykręcałem +100 fragów. Ogólnie jakbym nie był związany z innym forum w okresie kiedy pojawiałem się na strefie, to pojawiłbym się dużo wcześniej na forum jako aktywny użytkownik, ponieważ miałem propozycję od Zmiksowanego czy bym nie chciał dojść do grupy UBT. Wtedy jednak ofertę odrzuciłem.
Teraz wróciłem z tego samego powodu w sumie co cały czas - forum na którym się wygłupiałem upadło, community 1.6 się pomniejsza, zostaje coraz mniej polskich sieci, więc i wybór jest mniejszy i sieci, które kiedyś były dla mnie absolutnie nie atrakcyjne, pozostają jedynym wyborem i albo się siedzi na nich, albo na anglojęzycznych. Chociaż i tak nie można powiedzieć, że wkładam swoje serce w tą sieć, moje lata miłości do CS'a i forów minęły wraz z upadkiem tego community, teraz jestem graczem typowo CSGO (niedługo CS2) i polskie sieci to dla mnie tak naprawdę w tym momencie ponury żarty i artefakt starych, pięknych czasów, tylko jeszcze nikt nie wymyślił lepszej alternatywy. Ja dorastałem wraz z sieciami takimi jak pochylnia, soplica, umrzyj, n00bs, kuleczki, reksio, csone, ggwp, reload i wiele więcej. 

 

Też myślę, że każdy w podobny sposób zaczynał. Ja pierwszy raz na forum zarejestrowałem się z ciekawości. Później to kwestia odwołań i jeżeli również serwer się spodobał to podania na admina, pojawiały się również inne rangi. I tak jakoś zostało, tak jak mówisz. Piękne czasy, również posiadałem 1.6 w wersji pudełkowej.  :) Cieszymy się, że wróciłeś do Nas. Pamiętam praktycznie każdą z tych sieci, jednak są już martwe. Co Ciebie skłoniło do napisania podania na moderatora?

 

Głównie sytuacja jaka się dzieje, Trivor w końcu zdjął klapki z oczu i zaczął ratować projekt. Obecnie w sieciach Counter-Strike można zobaczyć trend zmiany ekip, zmiany wizerunków i tak dalej (prostym przykładem niech będzie ekipa z 1shota, która obecnie przesiaduje na katujemy, bądź roszady u Rumcka; zmiana stylu) - obecnie tak naprawdę polskie sieci można zliczyć na palcach jednej ręki. Na strefie ZAWSZE były problemy z doborem ludzi na stanowiska - i co by długo nie szukać - Awq, Ph1zi i Tier0 praktycznie po sobie w ekipie UBT. Straszne długie oczekiwanie na ruszenie się tematów związanych z COD'em, przyjmowanie podań/skarg po miesiącu, lub ukrywanie ich całkowicie, bo "niekorzystne" (skarga na Ciechocina, którą ukryła Dusia, bo miieli inne zdanie od niej) - to zawsze był cyrk na kółkach, nawet dawniej jak wchodzili właśnie Zmiksowany, Archonki i tak dalej. Kamilek/Kiepski i DD2? Też nie trzeba dużo mówić, a można wymieniać i wymieniać. Większość ludzi spełniała wymagania siedzi - byli "aktywni" na forum, mieli posty i w sumie na tym kończyły się realne plusy (może jeszcze dorzutka do opłat), ja z drugiej strony nie spełniam tych pierdół jakoś nadzwyczajnie, jednak posiadam wiedzę i bagaż doświadczeń. Tak naprawdę nie ma dla mnie większej różnicy gdzie mam rangę, czy mam rangę i tego typu - nie uda się tu, to albo będę się starał potem jeszcze raz, albo całkowicie zmienię podwórko na coś z większym potencjałem, normalna kolej rzeczy, nie oferuje się kilka razy pomocy, jeżeli ktoś jej nie przyjmuje.
W podaniu jest sporo "płaczu" o to, że do podania nakłonił mnie Ciechocin, że kolesiostwo i przepychanie swoich ludzi na rangi, bo  "jestem nieaktywny" i nagle się zjawiam, gdzie ja wchodzę na to forum pewnie częściej niż 70% zwykłych, szarych użytkowników :kekw:. Fakty są takie, że Ciechon dowiedział się o samym podaniu dość późno, praktycznie napisałem je i sobie chwilę stało, zanim Ciechon w ogóle je zauważył i zwrócił na nie uwagę, więc co to za insynuacje :kekw:. Obecnie jestem na etapie życia, w którym bardziej interesują mnie strony internetowe same w sobie, ludzie i tak dalej, niż kolory czy fora sklejone z pixelów. Można więc powiedzieć, że napisałem podanie z chęci pomocy, trochę z nudy i monotonni tej sieci, a trochę dla siebie prywatnie. Nic nie oczekuję, nic nie tracę, ale i nic nie zyskam, bo tutaj trzeba przebudować fundamenty, jeżeli to ma w ogóle oddychać i móc konkurować z czymkolwiek, a na to niestety potrzeba czasu i sporo pracy, więc tak naprawdę, jeżeli podanie zostanie przyjęte, to będę "dokładał" do tego interesu i mało co wyciągnę. :kekw:

 

Właśnie w tych czasach jest dosyć ciężko na sieciach CS. Inne zdanie jest dość normalną rzeczą, jednak nie powinna wpływać na Nasze działania. Co do kolesiostwa, oni biorą wszystko zbyt poważnie, co jest chociażby pisane na CB. Nie są wstanie z tego co zauważyłem odpowiednio uargumentować swojego zdania. Skoro mowa o zmianach ekip. Jakie masz zdanie na temat poprzedniej administracji?

 

Em, o ile nie wiem jak to wyglądało od środka, to mogę powiedzieć, że skoro ruszyły takie działania jakie teraz widzimy (czyli masowe degradacje) to raczej było bardzo podobnie jak na zewnątrz tego co widzimy, czyli raczej olewanie swoich obowiązków lub nie poświęcanie wystarczająco dużo czasu na nie. Nie będę się wypowiadał o pojedyńczych jednostkach, kto, dlaczego i tak dalej bo to nie ma zbytnio sensu, mam swoje prywatne zdanie o użytkownikach i administracji i zostawie je dla Siebie, i tak już sporo mówiłem tu i ówdzie, kto wie ten wie, lub może zapytać prywatnie. Ogólnie zawsze jestem zwolennikiem zmian, bo trzymanie się starego i utartego shematu, kiedy jawnie coś jest nie tak i po prostu nie działa, nie ma najmniejszego sensu. Ekspertymentowanie może dać fajne i nieoczekiwane skutki, więc jestem za. Wydaje mi się, ze Trivor o ile podjął dobrą decyzję, to strasznie późno. Mam raczej pozytywnie zdanie na temat Shingi aka Hawajska ale poza tym, raczej negatywnie bym się wypowiedział o reszcie (chociaż obecnie jeszcze wyjdzie w praniu, czy teraz jest lepiej czy gorzej); Boję się, że na sieci jest za mało świeżej krwi i w dużej mierze wszystko co się tu obraca, to te same jednostki tylko na innych rangach, ale no czas pokaże. ^^

 

Skoro Trivor w końcu taką decyzję, to musiało być ku temu dużo powodów. Na pewno świeża krew mogłaby pomóc. Jednak zobaczymy co czas pokaże. Został wspomniany temat Ciechona i "kolesiostwa". On jako jedyny pozostał w administracji. Jakie masz o tym zdanie? Mieliście ze sobą styczność prywatnie?

 

Prywatnie mamy relacje raczej koleżeńskie, zdarza się razem zagrać w CSGO, CS2 oraz popisać na discordzie. Raczej jakoś specjalnie ze sobą nie rozmawiamy tak daily, jeżeli narzuci się jakaś okazja bądź temat, to kilka zdań się zamieni, ale raczej z większością znajomych tak mam, jak już pisałem - nie lubię rozmów o pogodzie. Nie wiem skąd wziął się ten temat "kolesiostwa", gdzie ja Ciechona tak naprawdę znam najkrócej z osób z którymi łączą Nas inni, poznałem go dopiero na strefie, nawet nie pamiętam już jaką rangę miał (czy w ogóle miał); z takim Erykiem czy Ne0 znam się już chyba z 5 lat na spokojnie, jak nie więcej. Masz z kimś dobry kontakt = kolesiostwo. Wychodzi na to, że nie można mieć w administracji znajomych. Często na chatboxie piszę również z "HAWAJSKA" i może zaraz zaczną tworzyć się kolejne teorie. Dobrze, że wielu UBT już zrezygnowało/zostało wyrzuconych, bo dopiero by były dymy :tf:.  Suma sumarum - Ciechona jako kolegę lubię i nic do niego nie mam, wydaje mi się, że swoją robotę na sieci robi dobrą (jakby tak nie było, to by poleciał przy degradach masowych) i ciągnie ile może. Dla niego też na pewno męczące jest ciągle odpowiadanie na takie zaczepki ze strony Dusi (bo to głównie od niej pojawia się temat) czy innych, ale co zrobisz jak nic nie zrobisz. ¯\_(ツ)_/¯

 

Tak już niestety się zdarza. Zwłaszcza jeżeli masz dobry kontakt z kimś z administracji. Jeżeli to dotyczy innych użytkowników - nie jest to istotne. Co do sytuacji z "HAWAJSKA" to już pewnie nie będzie takich teorii. Ciechon robi tutaj dobrą robotę. Zarówno dla niego, jak i dla każdego takie zaczepki mogą być męczące. Zostało kilka razy wspomniane o UBT. Masz jakieś zdanie o aktualnej grupie? A może również coś na temat innych osób funkcyjnych?

 

To może najpierw tak od dupki strony: Tak naprawdę osób funkcyjnych to tutaj za dużo nie ma, nie oszukujmy się. Jest świeżo awansowny Krip i Drako, którzy raczej dopiero pokażą na co ich stać, kiedy skończy się im okres testowy i (być może) dostaną jakieś konkretniejsze zadania, prawa, przywileje, zwał jak zwał. Do co UBT - no to tak naprawdę trudno powiedzieć, kiedy się nie siedzi tam w środku. Tak naprawdę wszystko co widzę, to: 1. Czy tematy są rozpatrywane na czas oraz 2. Jak wyglądają rozpiski. Nie mam tyle wolnego czasu, aby pobierać każde demko z osobna i jeszcze je weryfikować czy jest rozpisane poprawne. Powiem tak - w miarę wierzę w umiejętności Ciechona jako opiekuna tego działu, więc jeżeli jakiś werdykt przechodzi, to raczej do niczego innego bym się nie przyczepił. Prawda jest taka, że jeżeli już jestem w grupie UBT (na jakimkolwiek forum) to często zdarza się, że dostaję tak zwaną "wolną rękę" i mogę wiele rzeczy zmienić i ustalić pod siebie - jakieś punkty w regulaminie, ramy czasowe czy wewnętrzne zasady. Dlatego też, współpraca ze mną może wyglądać inaczej, niż współpraca z jakąkolwiek inną grupą - każdy ma swoje doświadczenia (lub ich nie ma i jest dopiero do wyrobienia) i coś innego włoży do tej grupy (no i każdej innej); Wiele rozwiązań jest dla mnie przestarzałych lub "niebezpiecznych" pod kilkoma względami - o czym już Gadałem z Ciechonem swoją drogą - i jakbym naprawdę chciał, mógłbym przez źle skonstruowany system mocno namieszać na forum, kto wie ten wie, bo już pokazywałem swoim.
Tak naprawdę największym problemem UBT (nie na strefie, tylko ogólnie rangi samej w sobie) jest poziom umiejętności w samej grze - zawsze wychodziłem z założenia, że gold nie może być sędzią, bo jak to wygląda, gdzie nie ma się podstawowych mechanik opanowanych, a chce się wyłapywać takie rzeczy na demkach. Nie wiem jak prezentuje się rozkład rang na chwilę obecną - czy gracze z 1.6 to "topka" czy raczej "bottom", czy w CSGO przeważają "goldy" czy "globale" itp, więc no nie mogę powiedzieć nic więcej. Niech im się wiedzie i do przodu.

 

Z tego co zdążyłem zauważyć, Krip i Drako dobrze radzą sobie, mimo że jeszcze wszystkiego na pewno nie pokazali. Co do oceny UBT, uważam że nie do końca, jest tak że dobry gracz od razu będzie dobrze rozpisywał demka. Każdy ma swój system nauki i rozkładania zadań i może to wyglądać inaczej. To może teraz trochę inne pytanie. Czy jest ktoś na forum kogo najbardziej lubisz? Może również jest osobą, która najbardziej Ciebie denerwuje?

 

Well, zależy jak podejść do tego pytania. Na forum jest wiele osób, w tym też grupka moich bliskich, którzy się tam mniej lub bardziej angażują, dlatego oczywistym wyborem jest jeden z nich. Najbardziej (z osób, które wchodzą na forum) lubię chyba Eryka, ponieważ łączy Nas już kawałek historii i dobrze się dogadujemy, można powiedzieć, że kończymy za siebie zdania . Mamy ze sobą bagaż doświadczeń na jednej sieci, potem wielkie rozłamanie i pojednanie i teraz jest to relacja bardzo przejrzysta i jasna - raczej żaden nie kopie pod drugim i możemy sobie nawzajem zaufać w wielu kwestiach. To bardzo dobra relacja i mam nadzieję, że się nagle nie spierdoli, chociaż nic na to nie wskazuje. Jeżeli takie osoby się nie liczą - to chyba Ciechocin, ponieważ nie utrzymuję z ludźmi na forum jakiegoś specjalnego kontaktu, więc jak z kimś gadam w ilościach minimalnych, już przewyższa większość z tego forum :KEKL:.
Co do najbardziej nielubianej osoby - kurwa, zdecydowanie ten z**b PawelSzmit, ogólnie nic do niego nie miałem na początku swojej przygody tutaj, jednak jak wbiłem się do UBT i zaczął mi na PW płakać, że cytuję "Ile we mnie jest nienawiści do osób homoseksualnych" albo "Aż tak kościół zrył wam berety?" - gdzie jawnie chłop pierdoli do mnie, że jestem homofobem, albo obraża katolicyzm. Co to za w ogóle za odklejenie mózgowe. Chłopak, który wrzuca w internet, tutaj również cytat: "W Polsce przydałoby się kilka islamistów, żeby zajebali katolów będę wdzięczny im za to" coś mi będzie pierdolił o nieposzanowaniu do drugiego człowieka. Imagine. Według mnie chłop nie powinien mieć na tym forum ŻADNEJ rangi - nawet kurwa użytkownika, bo trzymacie takich śmieci na forum to porażka i tylko ludzie z innych sieci, się po prostu ze Strefy śmieją (potwierdzone, bo sam się z tego śmieję w tamtym gronie). Po necie, w portalach wiadomo jakich latają jego zdjęcia nago, z kutasem i inne cuda, a będzie Ci coś pisał, że atakujesz homoseksualistów, bo nie zgadzasz się z jego zdaniem i w ogóle jak jesteś negatywnie nastawiony DO NIEGO, to jesteś nastawiony negatywnie do środowiska z jakim się to on nie utożsamia. Co to za cringe, potem się dziwić, że ludzie mają takie, a nie inne zdanie o takich osobach.

 

Zauważyłem właśnie, że z nim się pewnie dobrze trzymasz. Wspólne doświadczenia na pewno mogą pomóc, żeby znajomość się zbyt szybko nie skończyła. I to już nieistotne kogo ona dotyczy. Co do Pawła, rozumiem Twoje zdanie, ja go aż tak nie znam i nie mam zbytnio zdania. Trochę pytań już Ci zadałem i nie mam więcej. Na koniec przejdziemy może do kilku szybkich pytań.

 

 

linia-ruchomy-obrazek-0165.gif

~~~~~~~~~~~~Szybkie pytania~~~~~~~~~~~~

linia-ruchomy-obrazek-0165.gif

 

 

Praca zdalna czy stacjonarna?

Zdalna

Kąpiel czy prysznic?

Prysznic

Udane życie rodzinne czy udana kariera?

Kariera

Być mądrym czy inteligentym?

Inteligentnym

CSGO czy CS2?

CS2

Książka czy film?

Książka (chociaż z anime przegrywa)

Mieszkać w dużym lub małym mieście?

Dużym

Jajecznica czy jajka sadzone?

Sadzone

 

linia-ruchomy-obrazek-0357.gif

 

No to już będzie koniec szybkich pytań, jak i koniec Naszego wywiadu. Jeszcze raz, dziękuje za zgłoszenie się do wywiadu. Chcesz na zakończenie kogoś pozdrowić?

 

 

Wiadomo - patologów :peepoShy:. 
Bardzo dziękuje za wywiad, elegancko się brało w tym udział, będę polecał znajomym. Mam nadzieję, ze ilość tekstu nie przerazi większości czytelników, chociaż w redakcji powinni być już przyzwyczajeni.

 

Edytowane przez absolute. hadezbtw
  • Lubię to! 1
  • Super 1
  • Przykro mi 1
  • Fuu 1

sygnatura.gif.630f32a18fab12e10a4b52a1207ac4be.gif.9c6e88d78c2731f0488115e488a39fde.gif

Odnośnik do komentarza
  • Stały Bywalec
56 minut temu, FunnyPuma napisał:

Co do najbardziej nielubianej osoby - kurwa, zdecydowanie ten z**b PawelSzmit, ogólnie nic do niego nie miałem na początku swojej przygody tutaj, jednak jak wbiłem się do UBT i zaczął mi na PW płakać, że cytuję "Ile we mnie jest nienawiści do osób homoseksualnych" albo "Aż tak kościół zrył wam berety?" - gdzie jawnie chłop pierdoli do mnie, że jestem homofobem, albo obraża katolicyzm. Co to za w ogóle za odklejenie mózgowe. Chłopak, który wrzuca w internet, tutaj również cytat: "W Polsce przydałoby się kilka islamistów, żeby zajebali katolów będę wdzięczny im za to" coś mi będzie pierdolił o nieposzanowaniu do drugiego człowieka. Imagine. Według mnie chłop nie powinien mieć na tym forum ŻADNEJ rangi - nawet kurwa użytkownika, bo trzymacie takich śmieci na forum to porażka i tylko ludzie z innych sieci, się po prostu ze Strefy śmieją (potwierdzone, bo sam się z tego śmieję w tamtym gronie). Po necie, w portalach wiadomo jakich latają jego zdjęcia nago, z kutasem i inne cuda, a będzie Ci coś pisał, że atakujesz homoseksualistów, bo nie zgadzasz się z jego zdaniem i w ogóle jak jesteś negatywnie nastawiony DO NIEGO, to jesteś nastawiony negatywnie do środowiska z jakim się to on nie utożsamia. Co to za cringe, potem się dziwić, że ludzie mają takie, a nie inne zdanie o takich osobach.

 

No cóż, to było dwa lata temu, kiedy Ciebie nie było przez ten czas się zmieniłem, wyznaczyłem swoje granice, wyznaczyłem swoje cele. Nie pamiętam o tym, że pisałem do Ciebie o osobach homo na PV 🙄 Co do poszanowania ludzi to najpierw wy ograniczajcie się do wyśmiewania osób LGBT+ tyczy to Katolików, księży którzy obśmiewają nas że my jesteśmy zarazą, że nie chcemy żyć w ukryciu, że my się obnosimy ze swoją orientacją. Wiesz dlaczego obnosimy się i po co są te marsze równości po to, żebyście nas zauważyli, że też chcemy żyć w miłości w tym państwie, mieć takie same prawa jak małżeństwa heteroseksualne. Bo każdy zasługuje na szacunek i miłość, ale ten kto nie ma szacunku do drugiej osoby to nie dostanie szacunku za grosz. Macie poprostu jakieś stereotypy i uprzedzenia wobec osób takich jak ja, nie wiem poczytajcie, że orientacja seksualna to nie zaburzenie psychiczne jak wielu myśli tak, tego się nie wybiera. Myślisz, że nie chciałbym mieć żony i własny ślub kościelny? Chciałbym, ale nie da się, z tym się rodzisz. Sam myślałem w wieku 13 lat jak pocałowałem dziewczynę, że to jest to! Niestety w wieku 16 lat inaczej to widziałem. Trzeba wiedzieć też co to jest dojrzewanie psychiczne.

 

Pozdrawiam 

56 minut temu, FunnyPuma napisał:

 

ExVS-EuWYBE4qax.thumb.jpg.3db2019bb9fc1c60983c287bef45c9de.jpg

Odnośnik do komentarza
  • Zasłużony

Fajnie usłyszeć od osoby z którą nie masz praktycznie kontaktu (nie licząc kilku wzmianek na strefoboxie) miłe słowa. Jako administrator starałem się podchodzić rzetelnie do obowiązków i wszystkie sprawy załatwiać z chłodną głową. Siedząc kilka lat w administracji/moderacji człowiek się po prostu wypala i jestem zdania  jeśli forum stoi w miejsu to się cofa, dlatego świeża krew jest potrzebna. Pozdrawiam

Jeśli już tutaj jestem to pozwolę sobie wrzucić szybki przepis na makaron nudle:

Składniki: makaron z zupki chińskiej, sos sojowy, sezam, marchewka, brokuł i przyprawy (sól, pieprz/chilli)

Przygotowanie:

Do gotujacej się wody wrzucamy pokrojone brokuły, następnie do innego garnuszka wrzucamy makaron i gotujemy go aż się zrobi. Ścieramy marchewkę na tarce i smażymy na patelni do zarumienienia, dodajemy przyprawy z zupki chińskiej i lekko zmniejszamy gaz. Gotowy makaron wrzucamy na patelnię i mieszamy z marchewką, wlewamy kilka kropel sosu sojowego i energicznie mieszamy. Gotowe brokuły układamy na talerz z makaronem, makaron lekko posypujemy sezamem. GOTOWE.

  • Lubię to! 1
  • Ha ha 1
  • Wow! 2
  • WTF 1
Odnośnik do komentarza
  • Torfowisko

Bardzo fajny wywiad :majorok:

(Jakby ktoś pytał, to cała matme go czytałem :kekw:) 

  • Lubię to! 2

 

 

 

image.png.fb419abfdfc8534cf592e9d47043f340.png

 

 

Odnośnik do komentarza
  • Zasłużony

I takie wywiady aż chcę się czytać ;) 

Jednak te Dominiki, to są chopy  :sh1zo1: :Cwaniak:

  • Lubię to! 2

 spacer.pngspacer.png

 

 

 

Odnośnik do komentarza
  • Użytkownik

Ciekawy wywiad, widzę, że na parę tematów byśmy się dogadali :pepoHmm::gagridge:

  • Lubię to! 2
Odnośnik do komentarza
  • hadezbtw zmienił(a) tytuł na #66 Wywiad z 71.
  • 1 miesiąc temu...
  • FunnyPuma zmienił(a) tytuł na #65 Wywiad z 71.
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Zapoznaj się z polityką prywatności forum Polityka prywatności oraz regulaminem forum Regulamin

  • Opiekun [MIRAGE #1]
  • Opiekun [MIRAGE #2]
  • Opiekun [1VS1]
  • Opiekun [AWP #1]
  • Opiekun [AWP #2]
  • Opiekun [SURF]
  • Opiekun [MIR/CACH]
  • Opiekun [5VS5]
  • Opiekun [DR+KLASY]