Lotencjusz Opublikowano 26 Lutego 2025 Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2025 WSTĘP 1. Napoje energetyzujące doskonale nam znane, ale czy napewno? Z samej nazwy wynika, że ich zadaniem jest dostarczenie organizmowi energii, która ma być łatwo i szybko przyswajalna. Ma na celu poprawę psychicznej oraz fizycznej kondycji człowieka. Wiele osób pije napoje energetyczne, jednak co rusz słyszymy ostrzeżenia aby lepiej z nich zrezygnować 2. Skład oraz proporcje energetyków. Napoje energetyzujące mają w większości ten sam skład: kofeina, tauryna, guaranę, inozytol, cukry proste, witaminy z grupy B, substancje aromatyzujące, dwutlenek węgla, substancje konserwujące, regulatory kwasowości. Same te substancje nie są zdrowe dla człowieka, lecz największym problemem są ich proporcje. Dla dorosłej osoby bezpieczna dawka kofeiny to poniżej 300 mg na dobę. Dajmy przykład, że wypijemy jednego RedBull'a lub Tiger'a, które mają 32mg/100ml, a cała 250ml puszka ma 80 mg kofeiny . W czasie podróży czy w czasie intensywnej pracy umysłowej, możemy nawet doprowadzić do zatrucia naszego organizmu kofeiną – nasze serce zacznie pracować bardzo szybko (dojdzie do tachykardii), podniesie się ciśnienie krwi, obecne mogą być drżenia kończyn, zawroty głowy oraz uczucie ogólnego nadmiernego pobudzenia. Poza tym w napojach energetyzujących bardzo często znajdziemy także guaranę. Guarana jest rośliną pochodzącą z Ameryki Południowej, która zawiera w sobie dużą ilość kofeiny oraz jej pochodnych. Dlatego też jej działanie jest takie samo, a nawet silniejsze niż działanie czystej kofeiny. Dlatego lepiej jest wypić filiżanke kawy, które będzie działać podobnie, ale nie zatruwamy swojego organizmu. Kawa nie zawiera żadnych sztucznych substancji. 3. Co dzieje się z ciałem po wypiciu energetyka? Po 10 minutach od spożycia energetyka kofeina zaczyna dostawać się do krwiobiegu, a tętno i ciśnienie krwi zaczynają rosnąć. Od 15 do 40 minut od wypicia poprawia się czujność i koncentracja.Maksymalnie po 30 minutach od wypicia kofeina wchłania się całkowicie, a ciało zaczyna na nią reagować: źrenice rozszerzają się, ciśnienie krwi wzrasta, a wątroba zwiększa poziom cukru we krwi. Powoduje to, że trzustka wydziela insulinę, która następnie sygnalizuje organizmowi przechowywanie nadmiaru cukru w postaci tłuszczu. Po upływie 1 godziny organizm zaczyna zwalniać. Poziom cukru we krwi spada, a kofeina powoli zaczyna się zużywać. W rezultacie odczuwamy zmęczenie, a nawet mogą pojawić się objawy odwodnienia. Po około 12 godzinach większość ludzi całkowicie oczyści krwioobieg z kofeiny. Czynniki takie jak wiek, poziom aktywności i płeć mogą mieć ogromne znaczenie. W ciągu 12-24 godzin od pierwszej puszki organizm zacznie łaknąć kolejnego napoju. 4. Energetyki mogą powodować: pobudliwość, bezsenność, zawroty głowy, bóle głowy, problemy żołądkowe. Według WHO nadmierne spożycie kofeiny może wiązać się także z zaburzeniami umysłowymi i zaburzeniami w zachowaniu. +bonus Niektóre kraje, np. Dania i Norwegia, zabroniły ich sprzedaży. We Francji napoje energetyczne w końcu znalazły się na rynku, ale na etykiecie muszą być widoczne informacje, komu mogą szkodzić. Dziękuję za przeczytanie Pozdrawiam Lotencjusz Zródło: Zródło 1 Zródło 2 1 Odnośnik do komentarza
Zasłużony D3M0N Opublikowano 26 Lutego 2025 Zasłużony Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2025 Do 400mg kofeiny dla dorosłej osoby jest bezpieczne, kobietom w ciąży zaleca się przyjmować do 200mg - https://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/4102 Po przekroczeniu dawki 400mg mogą pojawiać się skutki nieprzyjemne dla organizmu, a nawet zagrażające życiu. Kolejna rzecz to jakim cudem według Twojego artykułu i źródeł, bezpieczna dzienna dawka to 300mg kofeiny, a już po jednej puszce MAŁEGO red bulla, która ma ~80mg kofeiny można się zatruć? Spoiler lecz największym problemem są ich proporcje. Dla dorosłej osoby bezpieczna dawka kofeiny to poniżej 300 mg na dobę. Dajmy przykład, że wypijemy jednego RedBull'a lub Tiger'a, które mają 32mg/100ml, a cała 250ml puszka ma 80 mg kofeiny . W czasie podróży czy w czasie intensywnej pracy umysłowej, możemy nawet doprowadzić do zatrucia naszego organizmu kofeiną Chyba, że mówisz o przedawkowaniu, jednak to już osobna kwestia. W mojej opinii największym minusem energetyków jest cukier, sztuczne słodziki i konserwanty. Dodając jeszcze, że taki Red Bull nie zawiera w składzie guarany, która faktycznie dostarcza więcej kofeiny niż jest to opisane na produkcie. Jednak to też zależy od rodzaju i jakości owych napojów - standardowy Burn, który ma w składzie ekstrakt z guarany, to jest to znikoma ilość i nie wpływa to na dodatkową "moc" kofeinową. Mnie energetyki nie pobudzają, wręcz przeciwnie - usypiają. Zamiast czuć tzw. kopa, czuję znużenie organizmu. Podsumowując, puszka nawet większego DOBREGO, albo dwie mniejsze nie zaszkodzi, o ile spożywamy to sporadycznie. Wszystko dla ludzi, jednak z umiarem, również tyczy się to kawy. Ona również posiada głównie kofeinę, która uzależnia i w za dużych porcjach wpływa negatywnie na nasz organizm, wywołuje skutki uboczne, m.in. te co wypisałeś w punkcie 4. Nieważne czy pijemy energetyka czy kawę, trzeba kontrolować ile tego spożywamy i przede wszystkim nie dać się uzależnić od tego. Wiadomo, że lepiej się napić kawy, jest bardziej naturalna i mniej chemiczna, niż energetyk co zawiera różne i często zbędne składniki. Plusik za chęci, nie odbieraj tylko tego wpisu za czepianie się, a zwyczajną dyskusję w tym temacie Pozdrawiam 2 Odnośnik do komentarza
Lotencjusz Opublikowano 26 Lutego 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2025 3 godziny temu, D3M0N napisał(a): Do 400mg kofeiny dla dorosłej osoby jest bezpieczne, kobietom w ciąży zaleca się przyjmować do 200mg - https://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/4102 Po przekroczeniu dawki 400mg mogą pojawiać się skutki nieprzyjemne dla organizmu, a nawet zagrażające życiu. Kolejna rzecz to jakim cudem według Twojego artykułu i źródeł, bezpieczna dzienna dawka to 300mg kofeiny, a już po jednej puszce MAŁEGO red bulla, która ma ~80mg kofeiny można się zatruć? Pokaż ukrytą zawartość lecz największym problemem są ich proporcje. Dla dorosłej osoby bezpieczna dawka kofeiny to poniżej 300 mg na dobę. Dajmy przykład, że wypijemy jednego RedBull'a lub Tiger'a, które mają 32mg/100ml, a cała 250ml puszka ma 80 mg kofeiny . W czasie podróży czy w czasie intensywnej pracy umysłowej, możemy nawet doprowadzić do zatrucia naszego organizmu kofeiną Chyba, że mówisz o przedawkowaniu, jednak to już osobna kwestia. W mojej opinii największym minusem energetyków jest cukier, sztuczne słodziki i konserwanty. Dodając jeszcze, że taki Red Bull nie zawiera w składzie guarany, która faktycznie dostarcza więcej kofeiny niż jest to opisane na produkcie. Jednak to też zależy od rodzaju i jakości owych napojów - standardowy Burn, który ma w składzie ekstrakt z guarany, to jest to znikoma ilość i nie wpływa to na dodatkową "moc" kofeinową. Mnie energetyki nie pobudzają, wręcz przeciwnie - usypiają. Zamiast czuć tzw. kopa, czuję znużenie organizmu. Podsumowując, puszka nawet większego DOBREGO, albo dwie mniejsze nie zaszkodzi, o ile spożywamy to sporadycznie. Wszystko dla ludzi, jednak z umiarem, również tyczy się to kawy. Ona również posiada głównie kofeinę, która uzależnia i w za dużych porcjach wpływa negatywnie na nasz organizm, wywołuje skutki uboczne, m.in. te co wypisałeś w punkcie 4. Nieważne czy pijemy energetyka czy kawę, trzeba kontrolować ile tego spożywamy i przede wszystkim nie dać się uzależnić od tego. Wiadomo, że lepiej się napić kawy, jest bardziej naturalna i mniej chemiczna, niż energetyk co zawiera różne i często zbędne składniki. Plusik za chęci, nie odbieraj tylko tego wpisu za czepianie się, a zwyczajną dyskusję w tym temacie Pozdrawiam Problemem energetyków (i wszystkich napojów "orzeźwiających") jest to, że zawierają ogromne wprost ilości cukru, który jest narkotykiem. Mózg się od niego uzależnia i sprawia, że nam smakują, a mu sami piciem tego syfu siejemy ogromne spustoszenie w organiźmie. Ja osobiście polecam odstawienie na 2-3 tygodnie cukru (w tym również do herbaty i kawy) i przetestowanie jak smakują po takim detoksie. Gwarantuje, że po dwóch łykach wylejesz to do zlewu. Pijam RedBulla okazyjnie, ale to naprawdę okazyjnie. Może 1-2 razy w miesiącu. Ale miałem znajomego który wypijał po kilka dzienne, aż nie przyjechało po niego pogotowie gdy walnął kolejnego na kacu i dostał palpitacji serca. Wszystko jest dla ludzi. Ale z umiarem. 1 Odnośnik do komentarza
Junior Admin Przyjaciel <3 Opublikowano 3 Marca 2025 Junior Admin Junior Admin Udostępnij Opublikowano 3 Marca 2025 Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi