Junior Admin Dusia Opublikowano 7 Lipca 2019 Junior Admin Junior Admin Udostępnij Opublikowano 7 Lipca 2019 Helen Keller. Kobieta, która żyła w ciszy i mroku W wieku 19 miesięcy straciła wzrok i słuch. Ale choć lekarze nie dawali jej szans na wyjście z zamkniętego świata, Helen Keller nauczyła się mówić, została sławną pisarką i działaczką społeczną. Tuscumbia, Alabama, 1882 r. Kate Keller pochyla się nad łóżeczkiem udręczonej gorączką córeczki. Szepcze: „Ojcze Niebieski, nie zabieraj mi mojej dzieciny!”. Helen dostaje zapalenia mózgu, rodzice przygotowują się na jej śmierć. Jednak kilka dni później gorączka nagle mija, pozbawiając dziecko wzroku i słuchu. Z życia dziewczynki znika to, co kochała – słońce, śpiew ptaków, muzyka. Zostaje tylko wspomnienie czułości matki. Nim Helen Keller na nowo nauczy się komunikować ze światem, obroni tytuł naukowy i zostanie sławną pisarką, minie wiele trudnych lat. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Mała Helen Keller, wielkie kłopoty Dawniej rozkoszna i szczebiocząca Helen (ur. 27 czerwca 1880 r.) zmienia się po chorobie w kapryśne dziecko, terroryzujące całe otoczenie. Bez przerwy gryzie, kopie, drapie, wyrywa się z objęć bliskich. Żeby uspokoić ją w atakach furii, bezsilni rodzice wciskają w jej usta cukierki. Ale to pomaga tylko na chwilę. Dziewczynka rozpaczliwie próbuje porozumieć się ze światem. Gdy ma ochotę zjeść chleb, udaje, że kroi go w powietrzu i smaruje kromki. Uczy się odróżniać swoje ubrania od cudzych. Jeśli intuicyjnie wyczuwa, że przyjadą goście, stroi się. Niestety, wciąż pozostaje zamknięta w świecie, do którego nikt nie ma dostępu. Przysparza rodzicom nie lada kłopotów – w zazdrości wyrzuca maleńką siostrę z wózka, wkłada zawieszony na szyi fartuszek do ognia, zamyka domowników na klucz i ucieka. Jak wspomina po latach: Nie pamiętam, kiedy sobie uświadomiłam po raz pierwszy, że nie jestem taka jak inni. (…) Zauważyłam, że ani matka, ani moi przyjaciele nie posługiwali się gestami tak jak ja, gdy sobie czego życzyli, lecz mówili ustami. Czasem stojąc między dwiema rozmawiającymi osobami, dotykałam ich warg. Nie mogłam nic zrozumieć i to mnie dręczyło. Poruszałam ustami i gestykulowałam zapamiętale – bez skutku*. Nauczycielka. Anna Sullivan Gdy Helen kończy 7 lat, rodzice postanawiają poprosić o pomoc Grahama Bella, znanego fizyka i dyrektora Instytutu dla Niewidomych w Bostonie. Naukowiec poleca im młodą zdolną nauczycielkę, Annę Sullivan. Niedługo później kobieta staje się częścią rodziny Kellerów. Praca z Helen jest dla Anny Sullivan szkołą przetrwania. Nauczycielka jest jednak stanowcza i wytrwała. Wie, że istnieje jeden klucz do sukcesu: konsekwencja. Bez przerwy kreśli na dłoni dziewczynki tajemnicze znaki. To metoda Samuela Gridleya Howe’a, pierwszego nauczyciela głuchoniewidomych. Zgodnie z nią każda litera ma swój odpowiednik wyrażany dotykowym znakiem migowym. Przez kilka tygodni Helen nie potrafi zrozumieć tego alfabetu. Napisze potem: „Nie wiedziałam, że literuję słowo, nie wiedziałam nawet o istnieniu słów. Po prostu naśladowałam jak małpka grę palców nauczycielki”. Przełom następuje po kilku tygodniach. Jak co dzień Anna Sullivan kreśli na małej rączce znaki. Przy ogrodowej pompie, z której tryska strumień, wystukuje „w-o-d-a”. Nagle oczy Helen zaczynają błyszczeć. Rozumie! Od tej pory nie daje nauczycielce (i rodzinie) spokoju. Chce znać nazwy wszystkich pojęć, także abstrakcyjnych. Wkrótce poznaje też alfabet Braille’a i zaczyna czytać książki. Helen uwielbia spędzać czas w ogrodzie. Karmi kury, szuka jajek, podgląda dłońmi krowy i koniki polne, biega po trawie, przytula kurczątka. Każdy człowiek ma podświadomie w pamięci zieloną ziemię i szemrzące wody, więc ani ślepota, ani głuchota nie mogą pozbawić go tego poniekąd siódmego zmysłu — duchowego zmysłu, który jednocześnie widzi, słyszy, czuje. Jako nastolatka dowiaduje się o istnieniu Ragnhild Kåta – głuchoniewidomej dziewczyny, która nauczyła się mówić. Zainspirowana jej historią postanawia zdobyć tę umiejętność. Przykłada palce do krtani i ust nauczycielki, rozpoznając w ten sposób słowa. Po 11 dniach mówi pierwsze zdanie: „Jest ciepło”. Jej głos nie brzmi tak, jak u zdrowej osoby. Początkowo jest przykry dla uszu słuchających, ale zrozumiały. Po drodze dopada Helen wiele zniechęceń, ale bez przerwy ćwiczy. Z biegiem czasu wygłasza nawet publiczne przemówienia, których nagrania zachowały się do dzisiaj. Źródło 4 1 Odnośnik do komentarza
Zasłużony PepePanDziobak Opublikowano 7 Lipca 2019 Zasłużony Udostępnij Opublikowano 7 Lipca 2019 Nawet nie znałem takiej osoby, ale pomimo swoich problemów osiągnęła dużo. Wynika z tego, że nawet w najtrudniejszej sytuacji jest promyk szczęścia i spełnienia marzeń. Odnośnik do komentarza
Użytkownik PorQue Opublikowano 7 Lipca 2019 Użytkownik Udostępnij Opublikowano 7 Lipca 2019 Fajna ciekawostka i ładnie przedstawiona, plusik :3 Odnośnik do komentarza
Użytkownik∙ the saddesst man on earth Opublikowano 8 Lipca 2019 Użytkownik∙ Udostępnij Opublikowano 8 Lipca 2019 ___________________________________________________________________________________Wiadomość wygenerowana automatycznie. Temat został zamknięty przez Moderatora. Powód: Temat Zamknięty. Jeżeli się z tym nie zgadzasz raportuj ten post, a Moderator lub Administrator rozpatrzy go ponownie. Z pozdrowieniami. Administracja StrefaSkilla.pl___________________________________________________________________________________ Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi